olmezan

Grzegorz Olszewski-Nowy Sołtys Jazowska

Ocena użytkowników:  / 4
SłabyŚwietny 

grzegorz olszewski

Panie Grzegorzu gratuluje wygranych wyborów, dziękuje, że zgodził się Pan na rozmowę. Skąd wziął się pomysł, aby kandydować na stanowisko sołtysa?

Przed poprzednimi wyborami pan Wincenty Tokarz mówił, że pewnie to będzie jego ostatnia kadencja. I wtedy zastanawiano się w Jazowsku, kto może być jego zastępcą. Ale jak się okazało - sołtys postanowił kontynuować swoje zaangażowanie na stanowisku. Jednak w momencie jego rezygnacji zachodziła poważna obawa w okolicy, że może nie być żadnego kandydata. Pomyślałem, że jeśli miałoby nie być nikogo, a wójt miałby kogoś wyznaczyć z urzędu, to może ja spróbuję. Jak zacząłem pytać, rzeczywiście słyszałem tylko niepewne pogłoski o potencjalnych kandydatach. Gdy jednak w dniu wyborów okazało się, że kilka osób chce wziąć udział w rywalizacji, pomyślałem, że nie planowałem rywalizować z nikim, ale czemu nie spróbować.

Czy znane są Panu problemy z jakimi borykają się mieszkańcy Jazowska?

Myślę, że znane są mnie w takim stopniu, jak znacznej części mieszkańców wsi. O licznych kwestiach słyszałem, kilka spraw sam zauważam, ale z pewnością o wielu kwestiach nie wiem, ale pewnie wnet się dowiem. Dotychczas sprawy, o jakich miał wiedzieć sołtys - jak stwierdzam - rozkładały się dość monotematycznie. Przede wszystkim tylko drogi, drogi i drogi. Żwir, Żwir, kliniec i żwir. To zajmowało sołtysa w 90%. A w pozostałej części inne sprawy, wśród których widać było Koło Gospodyń Wiejskich, podatki i inne wolne wnioski. Mój punkt widzenia jest taki, że jakieś zaburzenie proporcji wkradło się w ten Fundusz Sołecki i w zakres obowiązków sołtysa. Chciałbym zająć się jeszcze innymi kwestiami, jakie mieszkańcy mogą dostrzegać. Warto byłoby przeznaczyć jakąś część środków na organizację może jakichś wydarzeń dla ducha. Aczkolwiek budżet na ten rok jest już rozdzielony i moja rola jest początkowo ograniczona. Ale może na następnym zebraniu wiejskim podyskutujemy o czymś innym, niż tylko żwir i tłuczeń. Tego chciałbym. Choć drogi też są ważne, to nie mogą dominować na wszystkimi innymi zadaniami.

Przedstawiał Pan swoją wizję działania Wójtowi Gminy? Rozmawialiście Państwo już na ten temat ?

Tak, rozmawiałem z wójtem, któremu jednocześnie dziękuję za poświęcenie mnie sporo czasu. Przedstawiłem wójtowi długą listę różnych spraw, ważnych i drobnych. Wójt powiedział mi otwarcie, co można załatwić, a co nie ma szans realizacji w najbliższym czasie. Odniosłem wrażenie, że wójt orientuje się w potrzebach naszej wsi. Kilka zadań powierzył Zarządowi Gospodarki Komunalnej, jak wykonanie tablic informacyjnych, przegląd i naprawa uszkodzonych drogowskazów i inne. Rozmawialiśmy o przywróceniu dawnemu parkowi dworskiemu funkcjonalności (alejki, ławeczki, resekcja drzew), a także o uzupełnieniu brakujących znaków drogowych na ważnych skrzyżowaniach, o budynku wielofunkcyjnym, o wiacie przystankowej w Jazowsku-Równi. Poruszyliśmy ważniejsze sprawy, jak konieczność planowania w przyszłości budowy wodociągu dla całej wsi, także doprowadzenia kanalizacji, tam gdzie jej jeszcze nie ma, jak również w kwestii przedszkola. Trzeba jednak pamiętać, że o wielu sprawach decyduje jednak wójt i to on podejmuje ostateczne decyzje. Mam nadzieję, że takie rozmowy służą i nam, mieszkańcom, jak i urzędnikom, aby podejmowane przez nich decyzje były jak najbardziej trafne

Liczy Pan na współpracę z radnymi z naszej miejscowości? Czy chce Pan samodzielnie prowadzić działania?

Samodzielnie w zupełności oznaczałoby często przeciw radnym i wbrew ich opinii. Takie podejście do sprawowania funkcji rodziłoby niepotrzebne napięcia i powody do konfliktów. Zupełnie niepotrzebnie. Sądzę, że konieczna jest współpraca, rozmawianie o wzajemnych spostrzeżeniach i potrzebach. Chciałbym, aby radni rozmawiali ze mną o swoich pomysłach, jak również i ja przedstawię im mój punkt widzenia. Oczywiście mam kilka pomysłów na usprawnienie i uporządkowanie spraw na terenie sołectwa. Ale trzeba pamiętać, że pole działań i przedsięwzięć na ten rok jest zaplanowane i mam w tej chwili mocno ograniczone możliwości. Mam nadzieję, że od następnego zebrania wiejskiego, od planowania kolejnego roku uda mi się przekonać i radnych i mieszkańców do nieco innego sposobu korzystania z Funduszu Sołeckiego. Tak, aby sołtys miał większą swobodę działania, a tym samym mógł zaproponować mieszkańcom szerszy wachlarz zadań i wydarzeń.

W jaki sposób mieszkańcy mogą się z Panem kontaktować?

W każdej istotnej sprawie można do mnie zadzwonić, pod numer telefonu 696-410-662, albo napisać na adres elektroniczny:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

założony specjalnie na potrzeby kontaktu z mieszkańcami. Mam zamiar zamówić sobie wizytówki z danymi kontaktowymi, które chętnie rozdam każdemu np. przy okazji spraw podatkowych.

Proszę o zwracanie się z konkretnymi sprawami. Z drugiej strony chcę powiedzieć, że mieszkańcy mogą bezpośrednio zgłaszać pewne sprawy w Zarządzie Gospodarki Komunalnej. Działa tam biuro przyjmowania zgłoszeń. I czy mamy sprawy odśnieżania, koszenia pasów drogowych, odpadów - można zadzwonić pod numer 18-444-55-58 i zgłosić tego typu problemy. I może skutek być szybszy, niż kontakt z sołtysem, który później sam musi pod ten numer dzwonić i przekazywać problem dalej. Jeżeli jednak tylko będę mógł coś załatwić, postaram się to zrobić.

Czy w przyszłości chciałby Pan spróbować swoich sił na wyższym szczeblu? .Radny, Wójt?

Ujmę to w ten sposób: pytanie jest bezzasadne na starcie sołtysowania. Jeśli mnie ktoś o takie rzeczy zapyta za rok, półtora, może coś będę mógł powiedzieć. Ale na razie chcę ocenić, jak taka praca społeczna, samorządowa wygląda w tym środowisku. Muszę się dowiedzieć nieco więcej i sporo jeszcze o tutejszych mieszkańcach. A wtedy będę decydował, czy taka praca jest dla mnie, czy też nie. Na razie będzie dobrze, jeśli dotrwam w spokoju i zgodzie do następnych wyborów.

Pytanie od czytelniczki – Anki, które dostaliśmy na skrzynkę e-mailową: "Czy mieszkańcy Jazowska mogą liczyć w tym roku na jakiś wakacyjny festyn? (nie licząc parafialnego)."

Jak wspomniałem wyżej, zapoznałem się z budżetem Sołectwa na bieżący rok. I niestety, ale brak tam jakichkolwiek wolnych środków. A organizacja jakiejkolwiek większej zabawy pociągnie za sobą koszty. Nie chciałbym uciekać się do jakichś zbiórek po mieszkańcach. Można porozmawiać zawsze z wójtem o wsparcie jakiegoś pomysłu. Ja myślałem w tym roku nad zorganizowaniem czegoś w rodzaju dyskoteki w remizie, może jakiejś zabawy tanecznej przy rock'n'rollowych rytmach. Jeżeli jednak ktoś z mieszkańców, z młodych ludzie, ma pomysły, proszę, aby kontaktowali się ze mną i może uda się nam jakąś rozrywkę przygotować. Postaram się, aby w budżecie Sołectwa na kolejny rok zostało przewidzianych nieco więcej środków na takie wydarzenia. Liczę przy tym na liczną, bardzo liczną obecność młodzieży na wrześniowym zebraniu wiejskim i poparcie takich planów.

 Dziękuje Panie Grzegorzu za rozmowę i życze powodzenia.... -Dziękuje !

Grzegorz Olszewski, urodzony w 1983 r. w Nowym Sączu. Jest żonaty. W latach 1990-1995 uczęszczał do szkoły podstawowej nr 19 na os. Millenium; od 1995 r. naukę kontynuował w szkole podstawowej nr 20, którą ukończył w 1998 r. Tegoż roku złożył podanie o przyjęcie do Zespołu Szkół Elektryczno-Mechanicznych w Nowym. Po zdaniu egzaminu maturalnego, w latach 2002-2007 studiował historię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Studia wieńczyła praca magisterska: „Dzieje Jazowska”, napisana pod kierunkiem dr. hab. Andrzeja Banacha. Praca łącznie z fotografiami liczyła blisko tysiąc stron i stała się podstawą do późniejszej publikacji książkowej.

            Od 2007 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Historycznego, a od stycznia
2011 r. – członkiem Zarządu nowosądeckiego oddziału PTH. Od maja 2010 r., kiedy to współuczestniczył w powoływaniu stowarzyszenia A Posteriori, był jego członkiem (zrezygnował z kontynuowania członkostwa z końcem 2014 r.). W latach 2009-2012 był członkiem redakcji periodyku „Almanach Łącki”. Od 1997 r. był członkiem Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii, aż do rozwiązania nowosądeckiego oddziału tej organizacji w 1999 r.

W latach 2007-2012 współtworzył Zarząd Osiedla Kilińskiego w Nowym Sączu.Za działalność historyczną odebrał kilka wyróżnień. W 2012 r. za książkę „Więźniowie KL Auschwitz z powiatu nowosądeckiego” uhonorowany dyplomem nowosądeckich oddziałów Związku Inwalidów Wojennych i Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych. W 2013 za tę samą książkę został laureatem nagrody „Sądecczyzna” im. Szczęsnego Morawskiego, przyznawanej za najlepszą publikację o Ziemi Sądeckiej w danym roku. W 2015 r. ponownie został wyróżniony tą samą nagrodą za książkę „Ziemia Sądecka; monografia historyczna administracji lokalnej”. 1 lipca 2016 r. po raz trzeci odebrał nagrodę „Sądecczyzna” za przygotowanie redakcji pracy zbiorowej „Nowy Sącz i Sądecczyzna w czasie I wojny światowej”.

            25 kwietnia 2015 r. uhonorowany przez Radę Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa Srebrnym Medalem Opiekuna Pamięci Narodowej – odznaczenia dokonał Jerzy Giza, będący wiceprzewodniczącym krakowskiego Wojewódzkiego Komitetu Rady. Przez starostę nowosądeckiego odznaczony też Srebrnym Jabłkiem Sądeckim i Złotym Jabłkiem Sądeckim.

            Od 2008 r. sukcesywnie opisuje dzieje Sądecczyzny w różnych wydawnictwach (około 50 różnych artykułów). Uczestniczył jako prelegent w kilkunastu konferencjach lokalnych (np. niedawno, 19 lutego 2016 r. na zaproszenie Jana Dziedziny, wójta gminy Łącko i Gminnego Ośrodka Kultury w Łącku prowadził prelekcję w budynku wielofunkcyjnym w Jazowsku – o historii tej wsi).

            Jako ciekawostkę podać można, że G. Olszewski opiniował tekst uchwały sejmowej, mającej na celu obwołanie roku 2015 Rokiem Długosza. Z propozycją rzucenia okiem na tekst zwróciło się do niego biuro poselskie Andrzeja Romanka. Olszewski postanowił nadmienić i uzupełnić tekst uchwały o osiągnięciach Długosza w materii historii Kościoła w Polsce. Wątek ten pojawił się później w dyskusji w Sejmie. Zawodowo pracuje jednak w branży termoenergetycznej w Nowym Sączu.

  

Komentarze   

+1 #2 jazowsko1 2017-02-09 17:45
też jestem ciekawa? mam nadzieję że Pan się do tego odniesie?
Wydaje mi się że mieszkańcy będą przeciw osiedleniu romów w jazowsku.
Cytować
0 #1 MIESZKANIEC 2017-02-09 08:53
Czy to prawda że mają przenosić romów do jazowska?
Cytować

Dodaj komentarz

Serwis jazowsko.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.Serwis gromadzi dane osobowe autorów komentarzy (adres IP, oraz nick).Komentarze: obraźliwe, złośliwe, spamerskie, nieetyczne będą kasowane/ nieopublikowane.

free joomla templatejoomla template

Dzisiaj jest: Poniedziałek
24 Lipca 2017
Imieniny obchodzą
Antoni, Kinga, Krystyna, Kunegunda,
Olga, Wojciecha

Do końca roku zostało 161 dni.
Zodiak: Lew

logo1

 

Kliknij zobacz aktualną gazetkę

Sklep Wielobranżowy abc

Obidza - Jan Górka 

2017  Jazowsko - Jazowsko.com.pl   globbers joomla templates